e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Narodowy Test Słuchu 2011-11-30


W Narodowym Teście Słuchu 2011, jaki przeprowadzono latem w całej Polsce najgorzej wypadli mieszkańcy Sosnowca, Jaworzna i Łodzi. W ramach Narodowego Testu Słuchu w 35 miejscowościach w całej Polsce pojawił się tzw. słuchobus. W specjalnym pojeździe każdy mógł bezpłatnie przejść testy słuchu wykonywane przez specjalistów. Celem akcji było przetestowanie słuchu jak największej liczby Polaków. W badaniu słuchu wzięło udział prawie 10 tys. osób. Specjaliści podkreślają, że jej wyniki są bardzo niepokojące.

Organizatorzy poinformowali, że badania audiometryczne wykazały, że w wieku do 20 lat aż 42,4 proc. badanych to osoby z niedosłuchem, a w przedziale 21-39 lat jest ich wynosi 44,6 proc. W przedziale 40-59 lat ubytek słuchu miało 72,7 proc. badanych a powyżej 60 lat - 91,2 proc.

Specjaliści alarmują, że wyniki badań są bardzo niepokojące. W przedziale 40-latków, gdzie nie powinno być jeszcze rejestrowanych ubytków słuchu, jest ich już bardzo dużo. Przedstawiciel organizatorów akcji, protetyk słuchu Marek Miler podkreślił, że świadczy to o tym, że w środowisku, w którym żyjemy, jest za dużo hałasu i mało mówi się o tym, że słuch trzeba chronić. Z badań wynika, że w skali całej Polski odsetek przebadanych, u których stwierdzono ubytek słuchu, najwyższy jest w Sosnowcu, Jaworznie oraz w Łodzi. Tam aż 2/3 przebadanych ma wadę słuchu. Organizatorzy podkreślają, że najgorsza sytuacja ze słuchem jest w woj. śląskim i łódzkim. W pierwszej dziesiątce znalazł się Chorzów, gdzie u ponad połowy badanych stwierdzono ubytki słuchu oraz Łowicz i Aleksandrów Łódzki (woj. łódzkie). Testy w woj. śląskim zrobiło około 400 osób; w Łódzkiem - prawie 1000. W pierwszej 10. znalazły się także Lubomierz, Poznań, Malbork i Kraków.

Specjaliści podkreślają, że na słuch największy wpływ ma wszechobecny hałas, a ruch uliczny generuje hałas na poziomie 80-90 decybeli.

(Źródło: rynekzdrowia.pl)