e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Bezpieczny fotel? Czy na pewno? 2013-02-21


Ginekolog to lekarz, który szczególnie ingeruje w intymność pacjentek, dlatego tak ważne jest, byś podczas wizyty czuła się komfortowo. Tym bardziej, że złe doświadczenia mogą trwale zniechęcić do badań. No właśnie, a ty musisz umówić się na kontrolną wizytę do ginekologa i ciągle z tym zwlekasz. Ostatnia wizyta nie należała do przyjemności. Lekarz zadawał nietaktowne pytania. Może więc warto pomyśleć o jego zmianie? Pamiętaj, ty też masz prawa.

Swoje doświadczenia z wizyt u ginekologów i związane z nimi oczekiwania (anonimowo) możesz opisać w internetowej ankiecie (www.przyjaznygin.pl). Na jej podstawie opracowany zostanie raport, który zostanie przesłany m.in. do Ministerstwa Zdrowia, po to by poprawić jakość usług świadczonych przez ginekologów, szczególnie w kontakcie z nastolatkami, kobietami niepełnosprawnymi oraz osobami homoseksualnymi i transpłciowymi. W dniu 13 lutego ruszyła kampania "Bezpieczny fotel?", której organizatorami są Grupa Edukatorów Seksualnych PONTON oraz Kampania Przeciw Homofobii (KPH).

Lekarze często niewłaściwie odnoszą się do pacjentek, komentują ich życiowe wybory i decyzje, zadają nietaktowne pytania. Szczególnie ważny jest pierwszy kontakt z ginekologiem. Często decyduje o tym, jak kobieta będzie postrzegać kolejne w dorosłym życiu: jako zło konieczne, którego lepiej unikać, czy jak wizyty u każdego innego lekarza. 60-90 proc. kobiet pojawia się u ginekologa tylko wtedy, gdy występuje problem zdrowotny, co oznacza, że całkowicie zaniedbują profilaktykę, a 30-60 proc. pacjentek nie lubi tych wizyt i uznaje je za krępujące.

Nie ułatwiają tego przepisy. Prawo zezwala na współżycie seksualne od 15 lat, jednak dopiero 16-latki mogą współdecydować o swoim leczeniu, a samodzielne decyzje podejmować mogą po ukończeniu 18 lat. Wiele dziewcząt boi się mówić o wizycie u ginekologa rodzicom, mają zatem ograniczony dostęp do antykoncepcji i poradnictwa w dziedzinie zdrowia seksualnego.

Wiele negatywnych doświadczeń z ginekologami mają osoby homoseksualne i transpłciowe. Podobnie pacjentki z niepełnosprawnościami, tym bardziej że wiele gabinetów nie jest przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo (brak foteli, podjazdów itp.).

Zdaniem dr. Tomasza Leonowicza, ginekologa zaangażowanego w kampanię, podstawowym problemem jest brak edukacji - zarówno w szkołach, na uczelniach medycznych, jak i w domach - a także patrzenie na pacjenta z perspektywy własnych uprzedzeń i własnej seksualności. Według niego lekarz ginekolog powinien cechować się szczególną delikatnością i zrobić wszystko, by wizyta nie była stresująca dla pacjentki.

Czy kampania zmieni postawy lekarzy i położnych, a także uświadomi pacjentkom, że mają swoje prawa, które powinny być przestrzegane

(Źródło: PAP; rynekzdrowia)