e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Zaburzenia snu problemem wielu Polaków 2014-04-17


Nie możesz spać? Albo rano budzisz się nadal bardzo zmęczona (y)? Nie tylko ty. Od 25 do 40 proc. Polaków ma różne zaburzenia snu. Większość z nich nie leczy się skutecznie, ponieważ bagatelizuje problem, nie zdaje sobie z niego sprawy lub ma trudności z dostępem do lekarza. A problemu nie należy lekceważyć. Dlaczego? Zaburzenia snu wpływają negatywnie nie tylko na nasz wygląd i samopoczucie, ale przede wszystkim na stan zdrowia psychicznego i fizycznego. Co więc zrobić, aby sen dawał wypoczynek, łatwe oddychanie i zdrowe ciało?

W dniu 14 marca po raz siódmy obchodzono Światowy Dzień Snu, w tym roku pod hasłem „Sen dający wypoczynek, łatwe oddychanie, zdrowe ciało". Inicjatorem wydarzenia był World Association of Sleep Medicine (WASM).

W rozmowie z PAP dr hab. n. med. Adam Wichniak, zastępca kierownika III Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie zwraca uwagę, że zaburzeń snu – zwłaszcza utrzymujących się dłużej – nie powinno się bagatelizować, ponieważ wpływają one negatywnie nie tylko na nasz wygląd i samopoczucie, ale przede wszystkim na stan zdrowia psychicznego i fizycznego.

„Już krótkotrwałe zaburzenia snu pogarszają funkcjonowanie intelektualne – obniżają zdolność koncentracji uwagi, zapamiętywania, przetwarzania informacji, czyli tzw. pamięć operacyjną, szybkość reagowania. Zaburzenia snu utrzymujące się powyżej miesiąca stanowią dodatkowo poważne zagrożenie dla zdrowia” – powiedział psychiatra.

Sen wpływa na regulację hormonalną organizmu. Jeśli występują jego zaburzenia, powoduje to m.in. gorsze wydzielanie w organizmie hormonu wzrostu. Z tego powodu dzieci, które śpią za mało, wolniej rosną, a dorośli mają mniejszą zdolność regeneracji organizmu. „Człowiek, który w nocy nie wypoczywa i nie regeneruje się, wygląda też mniej atrakcyjnie - jego skóra sprawia wrażenie matowej, zmęczonej” – tłumaczył dr Wichniak.

Dodał, że zaburzenia snu przestrajają metabolizm cukrów i tłuszczów oraz wzmagają apetyt, dlatego są czynnikiem ryzyka cukrzycy, zaburzeń lipidowych i otyłości. Przewlekle zaburzenia snu powodują wzrost aktywności części współczulnej autonomicznego układu nerwowego, co przekłada się na ryzyko rozwoju schorzeń układu krążenia, w tym nadciśnienia tętniczego. Pogarszają też czynność układu odporności i zwiększają ryzyko infekcji.

Zdaniem dr Wichniaka osoby z przewlekłymi zaburzeniami snu mają podwyższone ryzyko schorzeń psychicznych – np. u pacjentów cierpiących na bezsenność ryzyko depresji jest wyższe dwukrotnie. Rośnie także prawdopodobieństwo wystąpienia w starszym wieku problemów z pamięcią, czyli tzw. zaburzeń otępiennych.

Przewlekle zaburzenia snu zwiększają też ryzyko uzależnień. Osoby, które źle sypiają i czują się potem źle, w ciągu dnia chętniej sięgają po różnego rodzaju używki, jak kawa, papierosy, ale też narkotyki stymulujące, np. amfetaminę i jej pochodne. Osoby, które mają problemy z zasypianiem, są również narażone na uzależnienie od alkoholu (zwłaszcza mężczyźni) lub leków nasennych (przede wszystkim kobiety).

Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Zaburzeń Snu (ICSD) rozróżnia się ponad 70 różnych zaburzeń snu. Podzielono je na osiem grup diagnostycznych:

  • zaburzenia snu o typie bezsenności – okresowe problemy z zasypianiem, utrzymaniem snu i jego złą jakością; występuje u ok. 40-50 proc. populacji ogólnej; problemem staje się gdy jest to bezsenność przewlekła, tj. taka, która trwa co najmniej miesiąc, pacjent ma co najmniej trzy bezsenne noce w tygodniu i - co bardzo ważne – jest to bezsenność, która wpływa na nasze samopoczucie i funkcjonowanie w ciągu dnia; cierpi na nią ok. 10-15 proc. populacji ogólnej;
  • hipersomnie – objawiają się nadmierną sennością w ciągu dnia (zalicza się tu m.in. narkolepsję, czyli zaburzenia snu z napadowym zasypianiem wbrew własnej woli),
  • zaburzenia oddychania podczas snu, czyli bezdech senny,
  • zaburzenia snu u dzieci i młodzieży,
  • parasomnie, polegające na tym, że podczas snu pojawiają się niepokojące i niepożądane zachowania
  • zaburzenia snu związane z nadmierną aktywnością ruchową, np. zespół niespokojnych nóg;
  • zaburzenia rytmu okołodobowego, czyli rytmu snu i czuwania – występują najczęściej u osób pracujących na zmiany, ale też u tych którzy do późna oglądają telewizję czy korzystają z tabletów, smartfonów oraz zmieniają strefy czasowe w związku z podróżowaniem;
  • inne zaburzenia snu, np. zaburzenia snu uwarunkowane czynnikami środowiskowymi.
Jak zdiagnozować zaburzenia snu? Na pierwszym etapie diagnozowane są one przeważnie przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i lekarza psychiatrę. Aż 70 proc. przypadków bezsenności ma bowiem związek z chorobą psychiczną lub przewlekłym schorzeniem somatycznym. Dopiero po ich wykluczeniu, przeprowadza się diagnostykę w kierunku pierwotnych zaburzeń snu, takich jak bezdech senny, zespół niespokojnych nóg, zaburzenia rytmu okołodobowego.

„Niestety, w Polsce pacjenci mają utrudniony dostęp do specjalistów medycyny snu” – zaznaczył dr Wichniak. Jego zdaniem wynika to z faktu, że Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) nie kontraktuje osobno diagnostyki zaburzeń snu, dlatego ośrodki, które się tym zajmują, są przeważnie zlokalizowane przy poradniach zdrowia psychicznego. Natomiast te, które zajmują się zaburzeniami oddychania podczas snu, znajdują się przy poradniach pulmonologicznych. Pomocy można więc zatem szukać albo w ramach opieki psychiatrycznej, albo opieki pulmonologicznej.

(Źródło: PAP)