e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Coraz gorzej słyszymy 2014-09-04


Światowa Organizacja Zdrowia podała, że ponad 328 milionów dorosłych i 32 miliony dzieci na świecie ma niedosłuch w znacznym lub głębokim stopniu, a aż ponad miliard zmaga się na co dzień z różnymi problemami słuchowymi, które utrudniają codzienną komunikację społeczną.

Za postępujące ubytki słuchu odpowiadają m.in. schorzenia genetyczne, powikłania podczas ciąży lub porodu, choroby zakaźne, jak np. zapalenie uszu, starzenie się. Innym czynnikiem, który coraz częściej doprowadza do utraty zdolności słyszenia jest jednak narażenie na nadmierny hałas.

Prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie tłumaczy, że porównując nasze wyniki badań zdolności słyszenia, prowadzone na przestrzeni siedmiu lat, możemy powiedzieć, że cały czas powiększa się grupa osób niesłyszących wśród nastolatków. Czynnikiem obciążającym jest w tej grupie hałas w szkole oraz narażenie uszu na podrażnienie przez słuchawki noszone wewnątrz małżowiny usznej. Jak podkreśla ekspert, w grupie 12-to latków, aż jedna trzecia badanych osób skarżyła się na szumy uszne, czyli ma już problemy ze słuchem. Osoby te za 10-20 lat będą miały zdolność słyszenia na poziomie obecnych 70-cio latków.

Optymistyczne jest to, że współczesna medycyna może pomóc prawie każdemu z ubytkiem słuchu. Do dyspozycji pozostaje leczenie zachowawcze, wyrafinowane aparaty słuchowe, a dla tych, którym te rozwiązania nie wystarczają - różnego rodzaju implanty ślimakowe.

W Polsce od 2012 roku działa w Kajetanach Światowe Centrum Słuchu. Jak podkreśla prof. Skarżyński, tworząc je, chciał aby jego działalność kliniczna dała niespotykane dotychczas korzyści polskim pacjentom. Polacy mają dostęp do najnowszych i najbardziej zaawansowanych technologii medycznych.

(Źródło: rynekzdrowia.pl)