e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Coraz mniej dzieci korzysta z leczenia uzdrowiskowego 2015-03-19


Z danych NFZ wynika, że od kilku lat spada liczba dzieci korzystających z leczenia uzdrowiskowego. Lekarze wystawiają coraz mniej skierowań na pobyt w uzdrowisku. Dzieci często nie dojeżdżają do placówek, choć mają skierowanie.

W 2014 r. do oddziałów wojewódzkich NFZ wpłynęły 20 573 skierowania dziecięce na leczenie uzdrowiskowe. W poprzednich latach było ich: 21 000 - w 2013 r. i 21 602 w 2012 r.
Liczba zrealizowanych skierowań w 2014 r. wyniosła 16 750, w 2013 r. - 17 384, a w 2012 r. - 18 297.

Beata Pieniążek-Osińska z biura prasowego NFZ poinformowała, że różnica między liczbą skierowań, które wpłynęły a skierowań zrealizowanych, wynika m.in. z rezygnacji, przekładania terminów czy niezakwalifikowania do leczenia uzdrowiskowego, np. z powodu braku celowości leczenia. Fundusz gwarantuje dostęp do tych świadczeń dla każdego dziecka, które ma potwierdzone skierowanie i zapewnia finansowanie. Realizacja skierowań odbywa się na bieżąco.

W 2014 roku podstawą wystawienia skierowań dziecięcych były m.in. choroby układu oddechowego, choroby układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej, zaburzenia wydzielania wewnętrznego, stanu odżywienia i przemiany metabolicznej, wady rozwojowe i wrodzone, zniekształcenia i aberracje chromosomowe, choroby skóry i tkanki podskórnej, choroby układu nerwowego, urazy, zatrucia i inne określone skutki działania czynników zewnętrznych.

Z pisma, jakie do Rzecznika Praw Dziecka skierował ws. uzdrowisk prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk wynika, że dzieci często nie dojeżdżają na leczenie w uzdrowisku. Jego zdaniem, rodzice czy opiekunowie dzieci są zainteresowani głównie takim typem świadczeń tylko w wakacje lub dni wolne od nauki. Czasem rezygnują z pobytu, bo nie stać ich na opłacenie pobytu w uzdrowisku.

Zdarza się, że wiele osób rezygnuje na kilka dni przed rozpoczęciem turnusu, co utrudnia "przekazanie" miejsca innemu dziecku. Rezygnacje są też spowodowane niezadowoleniem rodziców w warunków socjalno-bytowych oferowanych w placówce, niskim - w ich ocenie - standardem świadczeń itp.

Z pisma prezesa NFZ wynika, że problemem, który dotyka uzdrowiska dla dzieci, nie jest niska wycena świadczeń tylko mała liczba dzieci, które taką formą leczenia są zainteresowane. Może to mieć wpływ na ogólną wartość kontraktu dla placówki.

Prezes Jędrzejczyk podkreślił, że NFZ mógłby finansować większą liczbę takich świadczeń dla małych pacjentów, ale warunkiem tego jest wzrost zainteresowania leczeniem uzdrowiskowym dzieci.

RPD wielokrotnie podnosił kwestie leczenia uzdrowiskowego dzieci. Na podstawie danych uzyskanych od dyrektorów placówek uzdrowiskowych twierdził, że są możliwości zwiększenia liczby dzieci korzystających z tego typu leczenia. Rzecznik uznał, że konieczna jest weryfikacja wyceny świadczeń, wprowadzenie i finansowanie przez NFZ nowych programów leczniczych dla dzieci oraz mechanizmów gwarantujących coroczną waloryzację stawki. Rzecznik chciał też, by lekarze rodzinni mieli obowiązek sprawozdawania o liczbie skierowań, jakie wystawili na leczenie uzdrowiskowe dzieci.
(Źródło: PAP)