e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Brakuje anestezjologów 2006-06-20


W Polsce brakuje anestezjologów. Jest ich tak mało, że muszą znieczulać po kilku pacjentów naraz. Jest to jednak niezgodne z regułami znieczulania i standardami bezpieczeństwa.

Powikłania, do których może dojść w trakcie znieczulenia, to zaburzenia rytmu serca i uszkodzenie płuc. Bez natychmiastowej pomocy anestezjologa pacjentowi grozi śmierć

W wielu szpitalach w kraju brakuje anestezjologów. Bardzo wielu wyjeżdża za granice. Na przykład w Anglii taki specjalista może zarobić w przeliczeniu co najmniej 50 tys. zł miesięcznie zamiast 5 tys. zł, które dostałby w Polsce. Aż 570 anestezjologów odebrało dotychczas zaświadczenia potrzebne do uznania kwalifikacji zawodowych w Unii Europejskiej. Jest to prawie 15 procent spośród zarejestrowanych. Według izby lekarskiej w Polsce jest 3900 wykwalifikowanych anestezjologów.

W województwie zachodniopomorskim dodatkowo sytuację komplikuje bliskość niemieckiej granicy. Szpitale w Passewalk, Schwedt, Uckermunde i Neubrandenburgu chętnie zatrudniają polskich lekarzy.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie standardów pracy anestezjologów, obowiązki anestezjologa są następujące:

  • anestezjolog może obsługiwać jedno stanowisko znieczulenia.
  • (...) powinien znajdować się w bezpośredniej bliskości pacjenta przez cały czas trwania znieczulenia.
  • (...) może opuścić znieczulanego pacjenta w celu przeprowadzenia reanimacji innego pacjenta, jeśli uzna, że opuszczenie znieczulanego pacjenta nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla jego życia.
  • (...) Lekarz będący w trakcie specjalizacji może wykonywać znieczulenie, jeżeli jego praca jest bezpośrednio nadzorowana przez lekarza posiadającego specjalizację II stopnia w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.
Źródło: Gazeta Wyborcza