e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Problemy z podnoszeniem kwalifikacji młodych lekarzy 2006-07-04


Resort zdrowia zdecydował, że w 2006 roku dwa tysiące młodych lekarzy będzie mogło zrobić specjalizację na etatach rezydenckich. Jednak to za mało.

Jedynie co dziesiąty młody lekarz chce pracować w kraju. Ankieta przeprowadzona przez portal internetowy Praktyczna Medycyna pokazuje, że 35 procent stażystów i 25 procent lekarzy bez specjalizacji jest zdecydowanych wyjechać z Polski. Powodem takiej decyzji są niskie zarobki, a także trudności związane z dostępem do specjalizacji.

W 2005 roku Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że 2 tys. młodych lekarzy będzie miała możliwość zrobienia specjalizacji na etatach rezydenckich. Jednak to za mało, bo oszacowano , że każdego roku jest około 4,5 tys. nowych kandydatów na specjalistów. Każdego roku akademie medyczne kończy ponad 2,5 tys. absolwentów.
Rezydentury są praktycznie jedyną możliwością kształcenia młodych lekarzy. Według dr. Piotra Jarmużka, przewodniczącego komisji kształcenia w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Gorzowie Wielkopolskim, można robić specjalizację na koszt szpitala, który ma specjalną akredytację i może szkolić młodych lekarzy. Niestety szpitali (głównie tych mniejszych), nie stać na to, bo musiałyby zatrudnić takiego lekarza i finansować z własnego budżetu jego wynagrodzenie.

Innym utrudnieniem jest to, że medyk, który robi specjalizację musi odbyć także odpowiednią liczbę kursów . To wiąże się więc z częstymi wyjazdami. Nie może również samodzielnie wykonywać pewnych czynności przy pacjentach. Jego praca wymaga dużej kontroli i uwagi ze strony lekarza prowadzącego.

Osoby, którym nie uda się dostać na etaty rezydenckie, czekają na następny nabór. Niestety często okazuje się, że w kolejnym roku nie ma przewidzianych miejsc, na robienie konkretnych specjalizacji w regionie. Na przykład w województwie dolnośląskim od dwóch lat nie można robić specjalizacji z chirurgii dziecięcej, ogólnej i stomatologicznej. W tym roku nie będzie można zrobić specjalizacji z dermatologii, okulistyki i urologii w województwie lubuskim. W Małopolsce w tym roku niemożliwe jest rozpoczęcie specjalizacji z neurochirurgii i okulistyki.

To Minister Zdrowia na podstawie danych o zapotrzebowaniu na specjalistów przygotowanych przez konsultantów wojewódzkich decyduje o tym, czy w konkretnym regionie młodzi lekarze będą mogli robić specjalizację z określonej dziedziny.

Środowisko medyczne chce, żeby wszyscy młodzi lekarze mogli skorzystać z rezydentur. Chce też usprawnienia systemu ich szkolenia. Naczelna Izba Lekarska proponuje także powierzyć kształcenie specjalizacyjne okręgowym izbom lekarskim. Teraz zajmują się one organizacją staży dla absolwentów wyższych szkół medycznych. NIL chce również skrócić czas trwania niektórych specjalizacji. Zdaniem samorządu lekarskiego zachęcałoby to młodych lekarzy do pracy w krajowych szpitalach i przychodniach.

Źródło: Gazeta Prawna