e-Ochrona zdrowia i pomoc społeczna

Telefon alarmowy. 2005-09-01


Od września będzie można dzwonić pod obowiązujący w całej Unii Europejskiej numer alarmowy 112 nawet z telefonów stacjonarnych. Służby ratownicze radzą jednak wszystkim, aby korzystali ze starych numerów policji, straży pożarnej i pogotowia. Jeden numer alarmowy ma służyć lepszej koordynacji służb ratowniczych. Zgłoszenia pod numerem 112 powinni przyjmować dyspozytorzy w centrach powiadamiania ratunkowego i to własnie oni powinni decydować, jakie służby powołac do działania i wysłać w miejsce zdarzenia. W ubiegłym roku przedstawiono informacje rządu na temat struktury i funkcjonowania ratownictwa medycznego. Z tych informacji wynika, że w Polsce działa 119 takich centrów. Według mediów jest ich ok. 80. W wielu miastach CPR w ogóle nie ma, w innych jest ich za mało. Jak na razie pod numerem 112 zgłasza się najczęściej policja lub straż pożarna. Zdarza sie tak, że po wysłuchaniu zgłoszenia dyspozytor (przeważnie oficer dyżurny policji) poleca skontaktować się samodzielnie z pogotowiem. Czasami jest tez tak, że strażacy nie dysponują odpowiednią aparaturą, żeby rozmówcę przełączyć do policji czy pogotowia. Są też centra, gdzie po prostu brakuje telefonów. Tak jest w Płocku, gdzie CPR działający przy straży pożarnej ma zaledwie dwa aparaty. Istotną przyczyną takiej sytuacji jest opóźniana realizacja ustawy o ratownictwie medycznym. Źródło: Kurier Medycyny Praktycznej